Tacx Antares – pomysł na zimę

Co zrobić, by pokręcić zimą? Możesz polecieć na Wyspy Kanaryjskie albo… zainwestować w trenażer.

Polska aura nie rozpieszcza. Zdarza się, że od jesieni do wczesnej wiosny po prostu nie da się jeździć. Deszcz, śnieg, a czasem jedno i drugie, nie pomagają. Jednym z rozwiązań, by zachować resztki formy, jest kupno trenażera.

Z pudełka

Tacx Antares to podstawowy model w ofercie holenderskiego producenta, która obejmuje tylko dwie różne rolki. Powyżej Antaresa jest Galaxia, która według producenta umożliwia jeżdżenie na stojąco, na przykład podczas symulacji sprintów.

Podstawowy nie znaczy badziewny. Jakość wykonania jest naprawdę imponująca. Za 799 złotych (katalogowo) otrzymujemy ramę, która jest wykonana ze stali i tworzywa sztucznego wysokiej jakości. Do tego trzy rolki, które mają paraboliczny kształt i posiadają łożyska maszynowe. Co ciekawe, jeśli któraś ulegnie awarii, można ją wymienić. Nie ma też problemu z kupieniem gumy łączącej.

Złożenie całości trwa chwilę. Rolki skręcamy za pomocą dwóch imbusów 5 milimetrów, które są w komplecie. Rama trenażera jest rozsuwana, co oznacza, że po treningu możemy ją zmniejszyć do wielkości 80 centymetrów i schować pod łóżko. Tacx zapewnia, że trenażer przyjmie rower na kołach 26-, 27,5- i 29-calowych, co jest zasługą siedmiopozycyjnej regulacji długości.

 

Jaki rower?

Producent nie kłamie – rower na dużych kołach zmieści się na rolkach. Z mniejszymi rowerami (szosówki czy MTB 26) także nie ma kłopotu. Problemem mogą być opony. Choć na trenażerze można spokojnie pokręcić na normalnych gumach, nie jest to komfortowe. Opony Maxxis Ikon hałasowały jak rój szerszeni. Jedynym wyjściem jest kupno opon przeznaczonych do trenażera lub jakichkolwiek gładkich.

Z gumami szosowymi nie ma kłopotu. Jeździłem na Continental Grand Prix 4000S II 28 mm i hałas był akceptowalny. Trudno powiedzieć po kilku jazdach, czy opona na rolkach zużywa się szybciej. Dla bezpieczeństwa można założyć opony dedykowane trenażerowi. Katalogowa cena Schwalbe Insider to 119 złotych (na jedno koło).

 

 

Wariant ostrożny

Jeśli komuś się wydaje, że jazda na rolkach jest łatwa i przyjemna… myli się. Początki są trudne. Tacx przewidział jednak, że nie każdy rowerzysta jest mistrzem łapania równowagi. I dlatego w ramie rolek są otwory na przykręcenie specjalnego uchwytu. Kosztuje on katalogowo 199 złotych i umożliwia montaż przedniego widelca. Producent założył, że jest zrobiony na oś 9-milimetrową.

Jazda w takiej konfiguracji jest znacznie prostsza. Nie trzeba się koncentrować, tylko wystarczy kręcić. Zupełnie jak w przypadku trenażera na tylne koło. Problem w tym, że wytworzony opór jest bardzo niewielki. Czujnik prędkości, podłączony do tylnego koła i komputera Mio Cyclo 505 wykazał… 50-60 km/h. Przy tętnie na poziomie 60 procent tętna maksymalnego… W ten sposób jedzie się szybko ale mało ma to wspólnego z rzeczywistością.

Dlatego opcję z uchwytem polecam tylko tym, którzy chcą sobie pokręcić zupełnie amatorsko. Przed telewizorem albo bawiąc się telefonem.

Na poważnie

Ale Antares jest stworzony do bardziej poważnych treningów. Zdjęcie uchwytu zajmuje chwilę. Teraz można przejść do konkretów.

Jeśli nigdy wcześniej nie jeździłeś na rolkach, mam dla Ciebie kilka rad.

  1. Ustaw trenażer w drzwiach tak, byś mógł oprzeć się o futrynę. Typowe drzwi (o szerokości 80-90 centymetrów) są idealne. Możesz oprzeć się z dwóch stron. Niektórzy wybierają ścianę, ale na początek lepsza jest powyższa metoda.
  2. Przygotuj sobie podwyższenie, by łatwiej było wsiąść na rower. Myślałem, że schodek dla dziecka (z Ikei) do niczego się już nie przyda ale okazał się idealny.
  3. Postaw rower na trenażerze, wsiądź na niego, oprzyj się ręką o futrynę i zacznij pedałować. Na początek obciążenie nie powinno być zbyt duże. Jeśli czujesz, że złapałeś rytm, połóż obie dłonie na kierownicy.
  4. Patrz przed siebie, nie w dal, a punkt oddalony o 1-2 metry od roweru. Pedałuj coraz szybciej
  5. Zacznij od krótkich treningów, później stopniowo je wydłużaj. Godzina na rolkach to już całkiem niezły wynik.
  6. Przygotuj wentylator – jazda bez niego skończy się zalaniem mieszkania sąsiadów, jeśli pod spotem masz takowych. Bez chłodzenia organizm rowerzysty poci się niewyobrażalnie.

Oczywiście najlepszym nauczycielem jest praktyka. Wbrew pierwszym doświadczeniom, jazda na rolkach jest całkiem prosta.

 

 

Jak na szosie

A teraz najważniejsze: jak się jeździ? Bardzo dobrze. Rolki wybrałem przede wszystkim dlatego, że najwierniej oddają „zwykłą” jazdę. Trzeba być cały czas skoncentrowanym, tu nie ma miejsca na błędy. Kręcenie kilometrów na trenażerze na tylne koło jest bardzo monotonne. Człowiek czuje się, jakby był chomikiem w klatce. Oczywiście dobre trenażery na tylne koło (czy też bezpośrednie) mają swoje zalety – przede wszystkim możliwość udziału w wirtualnych zawodach. Ale o tym będzie mowa w oddzielnym wpisie.

Tacx Antares ma swoje ograniczenia: nie można przeprowadzać treningów siłowych i interwałowych. Do utrzymania formy przez zimę powinien jednak wystarczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *