Pomiar mocy – czy warto?

Przerabianie roweru nie musi się skończyć na wymianie kół, napędu, a nawet ramy. Modyfikacja roweru może dotyczyć także dodatkowego sprzętu, który pozwoli nam osiągnąć lepsze wyniki. Takim elementem jest pomiar mocy.

Przez lata podstawowym narzędziem treningowym w kolarstwie i innych sportach wytrzymałościowych był pulsometr. Urządzenie monitorujące pracę serca zostało wprowadzone na rynek w 1978 roku. Pięć lat później firma Polar zaprezentowała Sport Tester PE 2000 – pierwszy model bezprzewodowy.

Co ciekawe, pulsometr został spopularyzowany przez kolarza – Francesco Mosera. W 1984 roku pobił on wieloletni rekord w jeździe godzinnej Eddiego Merckksa. Do tego zrobił to w świetnym stylu – przez godzinę przejechał 51,15 km, czyli niemal dwa kilometry więcej!

Włoski kolarz osiągnął super wynik dzięki współpracy z doktorem Francesco Conconim. Ten zaś wykorzystywał w pracy pulsometr. Od tego czasu zawodnicy sportów wytrzymałościowych zaczęli trenować z pulsometrem.

 

Zalety pomiaru mocy

Pulsometr ma swoje wady. Przykładem jest zawyżanie pulsu,gdy jesteśmy niewyspani. W tej sytuacji skomplikowane wykresy bierze szlag.

Tu z pomocą przychodzi miernik mocy. Pierwsze urządzenia trafiły do sprzedaży pod koniec lat 80. Były jednak bardzo drogie i mogli sobie na nie pozwolić tylko zawodowcy. Dziś cena miernika znacznie spadła i jest to jedna z przyczyn coraz większej popularności takich urządzeń.

A jakie są pozostałe zalety jazdy z pomiarem mocy?

 

  • Widzimy postępy. Niektórzy zawodnicy mówią, że każdy trening z pomiarem mocy to test, a każdy test to trening. To zdanie dokładnie oddaje sens stosowania tego urządzenia. Sprawdzając się na określonym dystansie możemy ocenić, czy robimy postępy i jakie one są. Nie musimy za to dodatkowo płacić.

 

  • Możemy dokładnie zaplanować trening. Czas to pieniądz i dla większości z nas liczy się, by spędzić go efektywnie. To samo dotyczy treningu. Dzięki miernikowi mocy możemy bardzo dokładnie zaplanować nasz trening. Nie marnujemy ani minuty z naszego czasu.

 

  • Dzięki analizie unikniemy przetrenowania. Każdy trening cechuje się odmienną objętością i intensywnością. Analizując z wykorzystaniem wskaźników nasze zmęczenie, możemy uniknąć przetrenowania.

 

  • Wiemy, co umiemy. Analizując trening z pomiarem mocy jesteśmy w stanie ocenić nasze słabe i mocne strony. To bardzo ważna umiejętność przy planowaniu udziału w zawodach. Jeżeli na przykład wiemy, że długa intensywność nie jest naszą mocną stroną, unikamy ucieczek 100 kilometrów przed metą. Czujemy się silni przez 30 sekund? Może więc warto urwać się 500 metrów przed metą i spróbować wygrać zawody?

 

  • Zaplanujesz, jak szybko masz jechać. Znając swoje możliwości możesz jechać z optymalną mocą. Jeśli tempo ucieczki jest zbyt mocne, po przejechaniu jakiegoś dystansu zabraknie Ci sił. Dlatego mając pomiar mocy obserwuj, czy nie jedziesz ze zbyt dużą intensywnością.

 

Rodzaje pomiaru mocy

Jak zmodyfikować rower, by przeróbka dała Ci maksimum możliwości? Musisz wybrać odpowiedni miernik mocy.

Poniżej zamieszczamy najbardziej popularne mierniki, stosowane przez zawodowców.

SRM. Urządzenia te są stosowane przez teamy: Astana, BMC, Cannondale, FDJ, IAM Cycling, Lotto-Soudal, Orica-Greenedge, Tinkoff, Trek-Segafredo. SRM to niemiecka firma, która produkuje mierniki do pomiaru mocy od 1991 roku. Ten sprzęt jest bardzo dokładny.

Pomiar mocy od niemieckiej marki SRM

Pioneer. Mierniki tej firmy wykorzystywane są przez Giant-Alpecin, LottoNL-Jumbo. Tak, tak, dobrze kojarzysz – to ta sama firma, która produkuje np. radia samochodowe. Model  SGY-PM910H2, z którego korzystają zawodowcy, poza danymi o mocy i kadencji, informuje m.in. o mocy przekazywanej co 30 stopni obrotu korbą.

Miernik mocy marki Pioneer

Quarq – używany przez Katusha, AG2R. Firma produkująca te mierniki mocy należy do koncernu SRAM. Co ciekawe, Quard można także stosować w osprzęcie innych producentów (np. Shimano).

Pomiar mocy marki Quarq

Rotor stosują ekipy Dimension Data, Lampre-Merida. Poprzednia generacja mierzyła moc z jednej strony i zaokrąglała wynik. Najnowszy model – 2INpower – mierzy moc z obu stron.

4iiii, wykorzystywany jest przez Etixx-Quickstep. Kanadyjski miernik to nowość w zawodowym peletonie. Producent chwali się, że urządzenie podnosi wagę roweru jedynie o 25 gram.

Stages, Team Sky. Miernik mocy, który dokonuje pomiaru tylko z jednej strony. Zawodnikom to nie przeszkadza. Również amatorzy często wybierają amerykańskie urządzenie – jest ono stosunkowo tanie. Oznacza to cenę katalogową na poziomie 2499 złotych (w przypadku współpracy z mechanizmem korbowym Shimano 105).

Miernik mocy Stages dokonuje pomiaru z jednej strony.

Warto czy nie warto?

To zależy. Jeśli jesteś niedzielnym turystą i robisz miesięcznie 100 kilometrów, nie warto. Do jazdy po mieście pomiar mocy też się nie przyda.

Jeśli jednak kolarstwo szosowe albo kolarstwo górskie to Twoja pasja – warto. Mierniki mocy są też chętnie stosowane w XC, co wychwycili już producenci. Urządzenie firmy Stages można kupić do mechanizmów górskich (np. Shimano XTR).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *