Mio Cyclo 505 – daj się poprowadzić!

 

Jeżeli brakuje Ci pomysłu, jak przerobić rower, masz trochę środków na koncie, o których nie wie żona, coś byś kupił, ale nie wiesz co, postaw na nawigację!

Modyfikacja roweru nie musi odnosić się tylko do części. Nawigacje, mierniki mocy, pulsometry, kamery, słowem: elektronika rowerowa to segment, który staje się coraz bardziej popularny. I nie chodzi tylko o to, żeby coś zmienić w naszym rowerze. To naprawdę fajne gadżety, które pozwalają na nowo odkryć jazdę.

 

Alternatywa dla Garmina

Najpierw bierzemy na ruszt nawigacje. Na rynku jest oczywiście sporo firm, które robią takie urządzenia, ale w Polsce liczy się przede wszystkim Garmin. Nie tylko w Polsce – także na całym świecie. Po pierwsze Garmin robi świetny sprzęt, po drugie zaczął jako jeden z pierwszych. Garmin ma jednak wady – jest drogi. Za najwyższy model rowerowy – Edge 1000 – trzeba zapłacić ponad dwa tysiące złotych (katalogowo niemal 2500, choć można kupić taniej).

Zamiennikiem dla garniaka jest Mio Cyclo 505. Urządzenie to wygrało w kategorii „najlepsza alternatywa dla Garmina” prestiżowego brytyjskiego portalu Bike Radar. Jest tańszy – kosztuje 1449 złotych – i ma prawie wszystko, co ma „Edge 1000”. Od kilku dni testuję ten sprzęt i już coś o nim mogę napisać.

 

ANT+ i inne bajery

Po co komu nawigacja w rowerze? Mio 505 to nie tylko urządzenie, które pokazuje, jak gdzieś dojechać. Od tego jest model niższy – „200”. To także komputer treningowy, który rejestruje mnóstwo parametrów: kadencję, tętno (z pomocą dodatkowych czujników), prędkość, ślad GPS, odległość, temperaturę itd. Najważniejsze cechy wrzuciliśmy do ramki. Dzięki protokołowi ANT+ możemy go także sparować z czujnikiem mocy, który pokazuje, jaką moc generujemy. Oczywiście czujnik dokupowany jest osobno. ANT+ pozwala także połączyć się z elektrycznymi grupami Shimano – Di2. W testowanym modelu nacisk położony jest na szosę – w panelu konfiguracyjnym nie ma zakresu przełożeń MTB. Pewnie wkrótce to się się zmieni, ale trzeba poczekać na aktualizację.

No właśnie, aktualizacje to jedne z tych rzeczy, dla których warto kupić Mio. Produkt cały czas się rozwija i producent co rusz coś zmienia. To duży plus w porównaniu do Garmina.

 

Funkcje nawigacyjne

Nawigacja rowerowa w urządzeniu korzysta z podkładów w formacie open street map. Są to mapy tworzone przez użytkowników. Dość dokładne, ale jeśli myślisz, że znajdziesz na mapie każdą ścieżkę, zawiedziesz się. Zaznaczono na niej drogi asfaltowe, ścieżki rowerowe i drogi brukowane. Są też drogi nieutwardzone, choć nie wszystkie. Można powiedzieć, że wybrano je dość selektywnie. Czasami zaznaczono naprawdę wąską ścieżkę, innym razem szerokiej drogi na mapie nie ma.

Są jeszcze mapy drogowe – Mio 505 możemy używać jako nawigacji samochodowej.

Jak to działa? Jeśli chcemy gdzieś dojechać, możemy wpisać adres. Obsługa urządzenia jest bardzo intuicyjna i dzięki dotykowemu ekranowi prosta. Wpisujemy więc adres i urządzenie prowadzi nas w zadane miejsce. Jakimi drogami? W zależności, jak ustawiliśmy nawi. Do wyboru mamy kilka profili (m.in. rower szosowy, MTB, miejski, bieganie) i w każdym z nich definiujemy, jakimi drogami „505” ma nas prowadzić.

Możemy też wskazać miejsce na mapie. Innym sposobem jest użycie funkcji „Suprise me”. Jeśli to zrobimy, Mio proponuje nam trzy trasy, którymi możemy dotrzeć do mety. Różnią się one trudnością i długością, choć tą ostatnią określamy. To sztandarowa funkcja nawigacji i działa naprawdę dobrze.

 

Zaplanuj trasę

W Polsce możemy kupić Mio 505 z mapami krajów europejskich. Producent dokonał cudu i upchał je wszystkie w pamięci urządzenia, która ma cztery gigabajty. To ważne, bo urządzenie, w przeciwieństwie na przykład do Garmina 1000, nie ma slotu na kartę pamięci.

Trasy możemy też planować za pomocą aplikacji Mio Share. O ile sama aplikacja wygląda dość biednie, o tyle planner działa bardzo dobrze. Oczywiście mówimy o traktach główniejszych, a nie wąskich singlach.

Żeby jeździć po tych ostatnich, możemy zaimportować je z pomocą aplikacji Mio Share. Wystarczy znaleźć w sieci ślad GPS zapisany w formacie „gpx” i gotowe. W ten sam sposób możemy wprowadzić trasy, którymi już jechaliśmy. To bardzo przydatna funkcja, bo nawigacja prowadzi nas do ścieżki, a dalej jedziemy zgodnie ze śladem.

 

Funkcje treningowe

Dzięki wyposażeniu „505” w ANT+, WI-FI i Bluetooth, do komputera można podpiąć wszystko, co możliwe. Czujniki kadencji, prędkości, tętna, mocy, trenażer – nie ma problemu. Co możemy zrobić z zebranymi danymi? Niemal wszystko.

Korzystając z czujnika tętna możemy wyznaczyć strefy treningowe i ułożyć trening z ich pomocą. Podpięcie pomiaru mocy zamienia nasz rower w profesjonalne narzędzie treningowe. Sparowanie z „505” trenażera pokazuje dane treningowe na ekranie Mio. Połączenie komputera z czujnikiem kadencji pozwala policzyć liczbę obrotów na minutę, a czujnik prędkości zbiera dane z koła. Co ciekawe, nawigacja może pokazywać prędkość z czujnika i prędkość z satelity. Dopiero to porównanie pokazuje, jak niedokładne jest szacowanie prędkości na podstawie GPS.

Bardzo ciekawą funkcją jest obsługa segmentów Strava. Dla niewtajemniczonych: segment Strava to odcinek, wyznaczony przez użytkownika tego serwisu. Korzystając z Mio 505 urządzenie informuje Cię, że dojeżdżasz do segmentu. Teraz wystarczy mocniej nacisnąć na pedały i ścigać się z innymi użytkownikami serwisu, którzy już tu jechali. Czasami jest to trudne… 200-metrowy podjazd w okolicach Bydgoszczy Sylwester Szmyd przejechał ze średnią prędkością 56,9 km/h…

Inne funkcje  

Ale to nie wszystko. Za pomocą „505” możemy wyświetlać SMS-y na nawigacji albo odbierać rozmowy telefoniczne. Wystarczy sparować nawigację z telefonem (funkcja dostępna dla systemów iOS i Android). Jeśli chcemy odebrać połączenie, musimy mieć słuchawkę z mikrofonem, podpiętą do telefonu. Mio umożliwia także sterowanie muzyką, którą mamy zgraną w telefonie.

Po co nam to wszystko, skoro możemy po prostu zamontować na kierownicy smartphone? Główną wadą telefonu jest słaba bateria. Mio 505 może pociągnąć nawet 12 godzin, telefon tyle czasu rady nie da (wedle zapewnień producenta). Poza tym nawigacja w „505” naprawdę dobrze działa w przeciwieństwie do niektórych aplikacji, które mogą się zawieszać. Działanie GPS w smartphonie też pozostawia wiele do życzenia. Poza tym, czy wszystko musi mieć logiczne wytłumaczenie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *