Kross Level B5 – modyfikacja kół i amortyzatora

Kross Level B5 to rower za nieco ponad trzy tysiące złotych. W dzisiejszych czasach nie ma co zbyt wiele oczekiwać po takiej propozycji. A gdyby tak rower ulepszyć?

Rower górski Kross Level B5

Firma Kross powstała w 1990, kiedy Zbigniew Sosnowski otworzył w Przasnyszu sklep rowerowy, który niedługo potem przekształcił się w hurtownię, a następnie montownię rowerów. Od 2003 roku Kross produkuje rowery pod tą właśnie nazwą. W 2014 roku w Przasnyszu wyprodukowano ćwierć miliona rowerów. To tyle, ile zrobił bydgoski Romet w czasach największej świetności.

Kross to także drużyna z Mają Włoszczowską i Jolandą Neff na czele. Obie panie jeżdżą w zawodach XC i właśnie na takie trasy został stworzony Kross Level B5. Rower oczywiście znacznie odbiega od topowej konfiguracji Level B+ – zarówno wyposażeniem, jak i ceną.

Nie ma się co czepiać

Kross Level B5 dostępny jest na kołach 27,5 i 29 cali. My na warsztat weźmiemy wersje na dużych kołach. Rowery z przedziału cenowego, w którym znajduje się B5, są dość często wybierane przez początkujących w XC. Jednym z powodów jest mała dostępność ram 29 na rynku. Łatwiej jest więc kupić rower na dużych kołach i wymienić parę części niż składać rower od początku.

Specyfikacja Kross Level B5

Rower w rozmiarze M waży 14100 gramów (bez pedałów). Sama rama waży około 2200 gramów. Nie jest to mało, ale w tej kategorii cenowej to przyzwoity wynik. Rama ma niezłą geometrię – pozycja zajmowana na rowerze pozwala na właściwe rozłożenie ciężaru. Ramę więc zostawiamy.

Level B5 posiada 30 przełożeń. Napęd to mieszanka komponentów Shimano Deore z innymi. Od Japończyków pochodzą przerzutki, kaseta, łańcuch i manetki. To bardzo dobry wybór. Jednolity napęd jest tym, co lubię najbardziej (w kwestii rowerowych napędów…). Korba to wyrób Suntoura, a hamulce to hydrauliczne Shimano BR-M396. Tutaj niczego nie wymieniamy.

Amortyzator

Do roweru założono widelec Suntour XCR 32 RL. Ma on sprężynę stalową z regulacją naprężenia wstępnego. Amortyzator waży swoje – równo 2500 gramów. To sporo, do tego chodzi dość tępo. Lepszym wyborem byłby widelec pneumatyczny. I dlatego tuning proponuję zacząć od widelca.

Wiadomo, że do B5 nie założymy Rock Shoxa RS-1. To tak, jakby do malucha założyć alufelgi, (choć mam kumpla, który fiacika uzbroił w obręcze Ronala). Możemy więc poszukać czegoś wśród widelców z niższej półki.

Amortyzator Raidon XC RL-R 29"

Dobrym wyborem jest Raidon XC RL-R 29″, także firmy Suntour. Waży niecałe dwa kilogramy (w zależności od egzemplarza, katalogowo niemal równe 2 kg) i całkiem przyjemnie chodzi. Dzięki sprężynie powietrznej możemy go dobrać pod siebie. Plusem jest hydrauliczna blokada skoku, sterowana z kierownicy. Regulację tłumienia odbicia mamy umieszczoną dość standardowo – na dole prawej goleni. Górne golenie o średnicy 32 milimetrów gwarantują sztywność.

Atutem jest z pewnością cena. Złotówka mniej niż 900 złotych za taki widelec to prawdziwa okazja.

Wymieniając amortyzator nie tylko obniżamy masę roweru, ale znacznie polepszamy działanie amortyzacji.

Zysk wagowy – 500 gramów

Waga roweru po modyfikacji – 13600 gramów.

Koła – bez gumy lepiej

Mam dwie wiadomości: złą i dobrą. Pierwsza jest taka, że koła ważą dużo – komplet z tarczami, oponami i kasetą 5120 gramów. To nawet bardzo dużo. Dobra jest taka, że są bardzo solidne i… można je przerobić na bezdętki! Piasty to wyrób Shimano FH-M475, a obręcze to WTB STP i19.

W jaki sposób możemy stuningować koła? Pozbywając się dętek. W fabrycznej konfiguracji opona z dętką waży niemal kilogram. W dodatku Schwalbe Smart Sam w wersji 2,1 to nie jest najlepsza opona na świecie.

Do przerobienia kół na bezdętkowe będziemy potrzebować opon w tym systemie. Proponuję postawić na Maxxis Ikon EXO TR Dual 29. To jedna z najlepszych opon do jazdy w XC. Ma dość małe klocki, ale jednocześnie niskie opory toczenia. Na wilgotnej nawierzchni też sobie poradzi, na mokrej pozwoli wydostać się z opałów. W dodatku w naszej wersji ma wkładkę antyprzebiciową i jest zrobiona z dwóch mieszanek gumy. Opona waży 650 gramów, ale nie potrzebuje dętki. Jedna sztuka kosztuje 159 złotych.

Czego będziemy potrzebować jeszcze? Mleczka, wentyli i taśmy. 100-militrowa buteleczka płynu uszczelniającego firmy Trezado kosztuje 19,90 zł (będziemy potrzebować dwie, ale warto kupić większą butelkę, na przykład litrową), dwa wentyle Rubbeny to 20 złotych, a 8 metrów taśmy uszczelniającej EFFETTO MARIPOSA to koszt 49 złotych. Cała inwestycja wyniesie nas nieco ponad 400 złotych.

Co zyskamy? Przede wszystkim 500 gramów na kołach, najważniejszym elemencie w rowerze! Jedna opona waży 650 gramów, do tego trzeba dodać taśmę, płyn i wentyl (około 100 gramów). Pół kilo to naprawdę przepaść. Poza tym zyskamy możliwość jazdy na niższym ciśnieniu i świetne, uniwersalne opony. Ktoś, kto przesiadł się na opony bezdętkowe, nieprędko powróci do dętek.

Przechodząc na system bezdętkowy zyskujemy więc 500 gramów.

Masa roweru po modyfikacjach – 13100 gramów.

Kilogram mniej to naprawdę sporo. W „pakiecie” mamy znacznie większy komfort (nowy amortyzator i system bezdętkowy) oraz lepszą przyczepność w terenie. W modyfikacje wkładamy 1300 złotych, ale nasz rower wznosi się na wyższy poziom.

Przerabialiście kiedyś Krossa B5? Chętnie dowiem się co do niego „wrzuciliście” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *