Jak przerobić rower? Zmień hamulce!

Hamulce tarczowe są coraz częściej obecne w rowerach szosowych. W najtańszych modelach znajdziemy jednak wersje mechaniczne, które nie radzą sobie tak dobrze jak „hydrauliki”.

Hamulce tarczowe mają niepodważalne zalety. Choćby większą siłę, płynną modulację i znacznie lepsze radzenie sobie podczas jazdy w deszczu. Nawet w rowerach wyczynowych ich obecność nikogo nie dziwi.

„Tarcze” trafiły do peletonu pod koniec 2015 roku. W 2016 wydarzył się wypadek, który przystopował ich popularność wśród zawodowców. Francisco Ventoso (Movistar) podczas wyścigu Paryż-Roubaix przewrócił się i stwierdził, że głęboka rana nogi to właśnie wina tarczy.

Na początku 2017 roku Tom Boonen, jadąc na rowerze, wyposażonym w hamulce tarczowe wygrał etap podczas Vuelta a San Juan. Nawet trzykrotny mistrz świata Peter Sagan używa tarczówek, ale na razie tylko na treningach.

Mike Sinyard, prezes Specialized, jest gorącym zwolennikiem tarczówek na szosie. Uważa, że w ciągu dwóch lat cały peleton będzie na nich jeździł. Czy tak będzie, przekonamy się wkrótce. Jednak już dziś każdy amator może jeździć na „tarczach”.

 

Gravel do modyfikacji

Niemal każdy liczący się producent oferuje dziś rower szosowy z tarczówkami. O ile takie rozwiązanie może być kwestionowane w rowerach wyścigowych (umówmy się: amatorzy jeżdżą zwykle w dobrych warunkach pogodowych, a z hamulców korzysta się stosunkowo rzadko), o tyle w rowerach gravelowych tarczówki to bardzo pożyteczny element. Sęk w tym, że ceny szosówek z najskuteczniejszymi – hydraulicznymi – hamulcami zaczynają się zwykle tam, gdzie kończy się budżet amatora.

Świetnym przykładem jest GT Grade Tiagra. W wersji na aluminiowej ramie kosztuje katalogowo 4800 złotych bez złotówki. To idealny rower dla tych, którzy nie mogą się zdecydować: szosa czy lekki teren. Grade zbudowany jest na świetnej ramie, która odpowiednio tłumi nierówności (choć nie tak dobrze, jak karbonowy odpowiednik). Wyposażony jest w napęd 10-biegowy Shimano Tiagra. Za hamowanie odpowiadają hamulce mechaniczne TRP Spyre. To bardzo dobre, jak na „mechaniki”  hample, ale do hydraulicznych im daleko. Dlatego my sugerujemy, by przerabianie roweru zacząć właśnie od wymiany hamulców.

Rower GT Grade z hamulcami tarczowymi

Hydrauliczna Tiagra

Do niedawna szosowe klamkomanetki, które obsługują hamulce hydrauliczne, kosztowały kosmiczne pieniądze. Za komplet Shimano ST 685 (poziom Ultegry) trzeba było zapłacić ponad 2300 złotych (cena katalogowa)! Do tego oczywiście dochodzą zaciski.

Od 2016 roku dostępne są hamulce (z klamkomanetkami), dedykowane do współpracy z grupą Tiagra. Klamkomanetki ST-RS405 obsługują napęd 10-biegowy. „Wajcha” jest bardzo podobna do wyższych modeli. Można ją regulować w zakresie do 10 milimetrów, by lepiej leżała w dłoni.

Klamkomanetki Tiagra

Zacisk BR-RS405 współpracuje z tarczą 140 lub 160 milimetrów. Shimano poleca model SM-RT81-S/SS, który wykonany jest w standardzie Ice Technology. Wadą, w porównaniu do droższych grup, jest fakt, że zacisk można kupić tylko w mocowaniu flat mount. Standard ten jest nadal stosunkowo mało popularny. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by kupić adapter umożliwiający montaż zacisku w standardzie post mount.

Zacisk Tiagra

 

W przypadku GT Grade Tiagra modyfikacja roweru jest stosunkowo prosta. Wystarczy wymienić zaciski i klamkomanetki. Jeśli zdecydujemy się na zestaw ST-RS405 plus BR-RS405, zapłacimy za części do roweru około 1300 złotych (klamkomanetki, zaciski i adaptery).

Osobom, które nie mają doświadczenia w montażu hamulców hydraulicznych, polecamy wizytę w serwisie rowerowym. By zalać odpowiednio hamulce, wymagana jest wprawa. W innym razie do układu dostanie się powietrze, co skończy się zapowietrzeniem układu.

Po założeniu części pozostaje regulacja przerzutek. Z tym nie powinno być problemu – klamkomanetki działają bardzo podobnie do tych tradycyjnych.

Oczywiście w przypadku, gdy chcemy zmienić klamkomanetki na model wyższy –  Shimano ST 685 – musimy się liczyć nie tylko z wymianą hamulców, ale także co najmniej tylnej przerzutki i kasety. Prawa klamkomanetka „685” dedykowana jest bowiem do napędów jedenastobiegowych.

Zestaw Shimano 685

 

Tańsza alternatywa

Jeśli nie przekonuje Cię zmiana hamulców na hydrauliczne, pomyśl o hybrydowych. Hamulce TRP Hy/Rd to połączenie koncepcji „hydraulików” i „mechaników”. Wykorzystuje się w nich klasyczne klamkomanetki i mechaniczne linki. Hydrauliczną konstrukcję ma tylko zacisk. Bezpośrednio na nim umieszczony jest główny cylinder, za który pociąga linka. Zacisk ma wbudowany regulator baryłkowy, co umożliwia ustawienie klocków.

TRP hybrydy

Ale „TRP-y” mają inne ciekawe patenty. Wyposażone są na przykład w przycisk, który blokuje klocki. Rozwiązanie to sprawdza się na przykład podczas przewozu roweru. Konkurencyjna – w porównaniu do rozwiązania przedstawionego powyżej – jest cena: 900 złotych. Z drugiej strony, wybierając rozwiązanie w pełni hydrauliczne, stare klamkomanetki możemy sprzedać, co pokryje 300 złotych różnicy w cenie. Osoby, które jeździły na hybrydach przyznają, że klasyczne, w pełni hydrauliczne rozwiązanie, jest bardziej skuteczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *