Druga młodość roweru – modyfikacja na sezon

Modyfikacja roweru nie zawsze musi oznaczać kupno części za kilka tysięcy złotych. Czasami wystarczy wymienić kilka elementów, by jazda była przyjemniejsza. Dziś podpowiadamy, jak przerobić rower na sezon.

Rower składa się z części, które się zużywają. To banał, ale bardzo ważny. Jeśli wiemy, co należy wymienić, tchniemy w niego nowe życie.

 

Łańcuch, kaseta i suport

Osprzęt dziś produkowany potrafi znieść naprawdę wiele. Gdyby nie potrzeba przejścia na większą liczbę przełożeń – na przykład z „9” na „10”, manetki czy przerzutki są praktycznie niezniszczalne. Oczywiście nie chodzi o mechaniczne zniszczenie – czasami tylną przerzutkę trzeba wymienić po kilkuset kilometrach.

Co innego bezpośrednie elementy napędu. Najczęściej trzeba zmieniać łańcuch, koronki kasety i suportu oraz łożyska suportu.

Aby ocenić wyciągnięcie łańcucha, musimy kupić specjalny przymiar. Na rynku jest ich całe mnóstwo, najtańsze kosztują niewiele więcej niż czteropak kiepskiego piwa. Jeśli okaże się, że przymiar „wpada” w ogniwa, łańcuch jest rozciągnięty i trzeba go wymienić. Warto to zrobić w odpowiednim czasie – dzięki temu przedłużymy żywot kasety i koronek suportu.

Za pomocą takiego przymiaru ocenisz, czy łańcuch nie wymaga wymiany.

Stan koronek, kasety i suportu musimy ocenić „na oko”, Jeśli zęby są wyostrzone, wymagają wymiany. W niektórych kasetach – na przykład Shimano XT – możemy wymienić pojedyncze koronki. To rozwiązanie bardzo dobre, jeśli jeździmy zwykle na tych samych przełożeniach. Możemy też wymienić całą kasetę. Poza oczywistą oczywistością, że liczba jej przełożeń powinna odpowiadać liczbie przełożeń manetek, trzeba zwrócić uwagę na budowę. Z niektórymi piastami tylnymi współpracują tylko kasety na aluminiowym pająku. Jeśli zastosujemy tańsze kasety, w korpusie piasty pojawią się nacięcia.

Z kupnem tarcz suportu nie ma żadnego problemu. Teoretycznie… Musimy dobrać tarczę do modelu korby, który mamy. Co ciekawe, ważne są też sąsiadujące tarcze/tarcza. Kupując tarczę mechanizmu Shimano SLX o wielkości 38 zębów musimy zwrócić uwagę, czy w korbie mamy zestaw 38/24 czy np. 38/26.

Łożyska suportu to jeden ze słabszych elementów dzisiejszych rowerów. Czasy, kiedy na wkładzie suportu (na kwadrat) można było przejechać dziesiątki tysięcy kilometrów, minęły bezpowrotnie. Dzisiejsze pakiety są lekkie i tanie, ale mają fatalną wytrzymałość. Zdarza się, że padają już po kilkuset kilometrach. W dzisiejszych rowerach spotykamy dwa rodzaje łożysk: wkręcane i wciskane. Te pierwsze są łatwiejsze w serwisie. Jeśli coś nam trzeszczy w suporcie, wystarczy odkręcić łożyska dedykowanym kluczem i wyczyścić plastikową tuleję, która je łączy. Zwykle jest zasyfiona od piachu, który wpada przez rurę podsiodłową. Jeśli to nie pomaga, trzeba łożyska wymienić. Na szczęście większość producentów ram korzysta z rozwiązań standardowych i z kompatybilnością nie ma problemu. Większym problemem są łożyska wciskane. Jeśli Twój skill w mechanice rowerowej jest mniejszy niż 7/10, weź rower pod pachę i dawaj do serwisu. Tam wymienią łożyska bez problemu. I jeszcze jedno: jeśli masz łożyska wciskane, przyzwyczaj się do trzasków…

Wymiana tych kilku elementów sprawi, że Twój rower przejedzie drugą młodość…

 

Linki i pancerze

Myślisz, że jeśli masz w rowerze wysoką grupę osprzętu, to nie musisz o nią dbać? Mylisz się! To niesamowite, ale nawet topowe przerzutki czy hamulce nie będą dobrze działały, jeśli nie zadbasz o… szczegóły. Chyba że masz napęd elektryczny – wtedy nie martwisz się brudem.

Na razie większość z nas korzysta z grup mechanicznych. A w nich sygnał z manetek czy klamek (w przypadku hamulców szczękowych) przekazywany jest dalej za pomocą linki. Stal, z której jest wykonana, z czasem koroduje i nie ma na to sposobu. Trzeba wymienić linkę. Na szczęście jest to operacja bardzo tania, a do tego bardzo poprawiająca pracę napędu. Wymieniając linki warto zamienić też pancerze na nowe. W ten sposób – za 20-30 złotych nasz napęd będzie jak nowy.

Jak często warto wymieniać linki? Firma Clarks podaje, że jej linki ze stali nierdzewnej (przerzutkowe) działają bez zarzutu około 250 godzin. Oznacza to, że jeśli jeździsz ze średnią prędkością 20 km/h i robisz 5000 kilometrów rocznie, wystarczy zmienić linki raz na rok. W praktyce określenie interwału serwisowego nie jest takie proste. Zależy m.in. od tego, czy linka jest w pełnym pancerzu, czy nie. Jeśli ktoś często jeździ w błocie, dwie zmiany linek w ciągu roku będą OK.

Pancerze do linek można kupić w wielu kolorach. Ich wymiana to doskonała okazja na tuning optyczny…

Klocki hamulcowe

Klocki hamulcowe to elementy, które zużywają się w rowerze bardzo szybko. Nieważne, czy są to okładziny hamulców szczękowych, czy hamulców tarczowych. Czasami wystarczy jeden błotnisty zjazd w górach, by klocki nadawały się tylko do wymiany.

Dlatego planując, jakie części do roweru kupić przed sezonem, weź pod uwagę klocki hamulcowe. Oczywiście każdy z producentów ma swoje patenty. Kiedyś po necie krążyła opinia, że okładziny metalowe do hamulców tarczowych są bardziej wytrzymałe niż organiczne. Testy tego jednoznacznie nie potwierdziły.

 

Chwyty

Chwyty, inaczej gripy, to jeden z ważniejszych elementów w rowerze. Jeśli są niewygodne, jazda może być mordęgą. Niektórzy uważają, że powinno się je wymieniać przynajmniej raz w sezonie. W ostatnim czasie sporą popularnością cieszą się chwyty silikonowe, spopularyzowane przez firmę Esigrips. Są one miękkie w dotyku i zapewniają pewny chwyt. Jeśli do tej pory jeździłeś na chwytach gumowych, powinieneś spróbować silikonu.

Esigrips można kupić w wielu kolorach. Podobnie jak w przypadku linek, ich zmiana ma wpływ na wygląd roweru.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *